Transport

Lut-24th-2012

Jedną z cech nauk technicznych jest ich powszechność. Choć zazwyczaj nie zdajemy sobie z tego sprawy, praktycznie przez cały czas stykamy się z produktami lub zjawiskami, będącymi wytworami nauk technicznych. Tak jest choćby w przypadku transportu- to prawdopodobnie najstarsza, a obecnie z pewnością najbardziej obok telekomunikacji rozpowszechniona nauka techniczna. Wprawdzie korzysta z jej dorobku każdy, jednak niewielu potrafi ją zdefiniować.
Jednym z wielu następstw wewnętrznego zróżnicowania dziedziny wiedzy jest złożoność jej podziałów na dalsze gałęzie. Tak samo jest w przypadku transportu. W zależności od przyjętego kryterium podziału, transport można podzielić na wiele nauk szczegółowych. Złożone jest także ustalenie funkcji transportu. O tak zwanych funkcjach pierwotnych wie każdy, jest to bowiem fizyczne przemieszczenie ludzi lub towarów pomiędzy wybranymi lokalizacjami. W praktyce jednak wiele uwagi poświęca się tak zwanym funkcjom wtórnym, czyli między innymi zabezpieczeniu szlaków transportowych czy odpowiedzialności. Każdy rodzaj transportu, z jakiego możemy korzystać, opiera się na konkretnych wytycznych opracowanych w drodze analizy naukowej. Nawet najmniejszy szczegół jest opracowywany na deskach kreślarskich czy w laboratoriach.
Transport jest nie tylko nauką starą, ale także o strategicznym znaczeniu. Jednocześnie jednak wciąż pozostaje wiele do zrobienia- tu wystarczy przypomnieć wybuch pewnego wulkanu, który na kilka tygodni sparaliżował ruch lotniczy nad większością Europy. Właśnie tego typu sytuacje są domeną transportu- jeśli nie możemy zapobiegać pewnym zjawiskom, w jaki sposób możemy uczynić nasz transport pewniejszym i bezpieczniejszym także w niesprzyjających warunkach. W to natomiast wlicza się nie tylko odpowiednie skonstruowanie samych środków transportu, ale także wdrożenie pewnych procedur bezpieczeństwa oraz przygotowanie infrastruktury. To pokazuje, jak bardzo powszechne rozumienie słowa „transport” odbiega od właściwej definicji transportu jako nauki.

Uczelnie publiczne

Właśnie zdaliśmy maturę. Jeszcze nie mamy wyników, ale pewnie mamy jakieś pomysły, co chcielibyśmy robić później. Najprawdopodobniej studiować. Pierwszym miejsce o jakim myślimy są zapewne uczelnie publiczne. Najlepiej te z renomą, mieszczące się w dużych miastach. Do wyboru jest ich zwykle po kilka, zależnie od profilu działalności, zainteresowań i własnych możliwości. To, jak dobra jest uczelnia państwowa, na której chcielibyśmy podjąć studia najłatwiej sprawdzić w rankingach, które są publikowane co roku. Zresztą nie jest to jeden ranking, a co najmniej kilka, robionych przez same uczelnie, niezależne organizacje, a także Ministerstwo Edukacji i Szkolnictwa Wyższego. Zanim zdecydujemy się zaufać którejś klasyfikacji, dobrze jest sprawdzić, jaka instytucja ją zrobiła. Poza tym dobrze pamiętać o tym, by nie skupiać się na uczelni jako całości, ale też sprawdzić jak prezentuje się dany kierunek, na który chcielibyśmy się wybrać. W tej materii też tworzone są rankingi, ale tu najlepiej zaufać byłym i obecnym studentom, którzy najlepiej znają realia panujące na danym kierunku. Istnieje również alternatywa od uczelni wyższych - są nimi zawodowe szkoły policealne.