Studia techniczne a języki obce

Kwi-14th-2010

Pewnie już miliony razy słyszeliście, że trzeba się uczyć języków obcych, bo warto. Zatem powtarzamy po raz milion pierwszy, tak warto uczyć się języków obcych. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że znajomość każdego kolejnego języka obcego znacznie poszerza horyzonty. Jeśli potrafimy się płynnie posługiwać językiem innym niż ojczysty, możemy też lepiej poznawać inną kulturę i myśleć w sposób bardziej otwarty. Dziś znajomość przynajmniej jednego języka obcego jest standardem, niewielu jest ludzi, którzy nie znają angielskiego. Znajomość popularnych języków gwarantuje możliwość porozumiewania się z wieloma ludźmi, a także możliwość poznawania rozmaitych ważnych tekstów kultury w oryginale. Z kolei posługiwanie się jakimś niszowym, mniej znanym językiem pozwala nam na pewną specjalizację, co zawsze sprzyja znalezieniu dobrej pracy. Znając jakiś oryginalny język obcy, jak na przykład norweski możemy tłumaczyć ciekawe teksty, czy brać udział w interesujących spotkaniach albo podjąć pracę w ambasadzie. Ostatnio sporo się w mediach mówi o tym, że niebawem będzie brakowało w Polsce inżynierów. Jeśli właśnie zdaliśmy maturę, może to być niezwykle cenna informacja. Gdy jesteśmy dobrzy z przedmiotów ścisłych mamy szanse sobie nieźle poradzić, a nawet otrzymać takie stypendia, które pozwolą nam zupełnie bezboleśnie przetrwać okres studiów. Poza tym ukończenie studiów i otrzymanie tytułu inżyniera gwarantuje praktycznie, że w przyszłości będziemy mieć pracę. Zatem, jeżeli chcemy być architektem, budowniczym czy elektrotechnikiem i mamy ku temu predyspozycje, możliwości jest sporo. Uczelnie techniczne po prostu na nas czekają, wystarczy tylko trochę chęci i pracy z naszej strony i szansa na sukces od razu wzrasta. Tutaj ostrzeżenie dla przyszłych studentów, których wabią jedynie stypendia i obietnice pracy, jeśli nie radzicie sobie z matematyką i przedmioty ścisłe są dla was drogą przez mękę, to lepiej dać sobie spokój i skupić się na czymś bliższym własnym predyspozycjom. W końcu zapewnianie sobie frustracji już na starcie nie jest najlepszym sposobem na życie.

Uczelnie publiczne

Właśnie zdaliśmy maturę. Jeszcze nie mamy wyników, ale pewnie mamy jakieś pomysły, co chcielibyśmy robić później. Najprawdopodobniej studiować. Pierwszym miejsce o jakim myślimy są zapewne uczelnie publiczne. Najlepiej te z renomą, mieszczące się w dużych miastach. Do wyboru jest ich zwykle po kilka, zależnie od profilu działalności, zainteresowań i własnych możliwości. To, jak dobra jest uczelnia państwowa, na której chcielibyśmy podjąć studia najłatwiej sprawdzić w rankingach, które są publikowane co roku. Zresztą nie jest to jeden ranking, a co najmniej kilka, robionych przez same uczelnie, niezależne organizacje, a także Ministerstwo Edukacji i Szkolnictwa Wyższego. Zanim zdecydujemy się zaufać którejś klasyfikacji, dobrze jest sprawdzić, jaka instytucja ją zrobiła. Poza tym dobrze pamiętać o tym, by nie skupiać się na uczelni jako całości, ale też sprawdzić jak prezentuje się dany kierunek, na który chcielibyśmy się wybrać. W tej materii też tworzone są rankingi, ale tu najlepiej zaufać byłym i obecnym studentom, którzy najlepiej znają realia panujące na danym kierunku. Istnieje również alternatywa od uczelni wyższych - są nimi zawodowe szkoły policealne.