Praca badacza

Sty-13th-2010

W badaniach można też brać udział z drugiej strony. Nie trzeba być badanym, można po prostu zostać badaczem, samodzielnie lub w grupie badawczej. Na niektórych kierunkach dzieje się to, gdy student pisze swoją pracę dyplomową, wówczas prowadzi jakieś większe lub mniejsze badania. Zwykle nie są one szczególnie odkrywcze, ale z pewnością są kształcące i dają pojęcie o tym, jak wygląda z bliska praca naukowca. Jeśli przy okazji takiej pracy dyplomowej poczuje się powołanie i postanowi zostać badaczem, nic nie stoi na przeszkodzie. Można kontynuować studia i zdobywać kolejne stopnie naukowa, a przede wszystkim prowadzić własne, już znacznie bardziej odkrywcze badania. Nie jest to najbardziej dochodowe zajęcie w kraju, ale jeśli się dojedzie do jakichś ważnych wniosków i odkryć, to może być niezwykle satysfakcjonujące. Wprawdzie wielkie odkrycia zdarzają się niezwykle rzadko, ale jednak. Nawet jeśli nie jest się Einsteinem, to można mieć małe sukcesy, które pozwolą zmieniać świat w swojej wąskiej dziedzinie. Wiele przydatnych programów badawczych ma miejsce na uczelniach medycznych i szpitalach uniwersyteckich. Najczęściej badania prowadzone przez uniwersytety i akademie medyczne dotyczą osób chorych. Wówczas nie prowadzi się rekrutacji jak w przypadku innych badań. Wtedy na ogół, pacjent, u którego zdiagnozuje się chorobę, której dotyczy prowadzony program badawczy, jest pytany o to, czy chciałby wziąć udział w programie. Wtedy w zamian za zgodę pacjent ma okazję na przykład skorzystać z eksperymentalnych metod leczenia lub nowych leków. Nie są to najbezpieczniejsze badania, ale często stanowią dla osób chorych ogromną szansę na skuteczną walkę z chorobą. Poza tym maja okazję za darmo otrzymywać terapie, za które jako przeciętni pacjenci, nieobjęci programem badawczym musieliby bardzo dużo zapłacić. Pacjent za udział w programie nie otrzymuje wynagrodzenia i nie może też mieć żadnych roszczeń, jeżeli nowatorska metoda lub lek okaże się nieskuteczna. Natomiast jest objęty szczególną troską personelu, który ma obowiązek informować go o ewentualnych skutkach ubocznych i efektach terapii.

Uczelnie publiczne

Właśnie zdaliśmy maturę. Jeszcze nie mamy wyników, ale pewnie mamy jakieś pomysły, co chcielibyśmy robić później. Najprawdopodobniej studiować. Pierwszym miejsce o jakim myślimy są zapewne uczelnie publiczne. Najlepiej te z renomą, mieszczące się w dużych miastach. Do wyboru jest ich zwykle po kilka, zależnie od profilu działalności, zainteresowań i własnych możliwości. To, jak dobra jest uczelnia państwowa, na której chcielibyśmy podjąć studia najłatwiej sprawdzić w rankingach, które są publikowane co roku. Zresztą nie jest to jeden ranking, a co najmniej kilka, robionych przez same uczelnie, niezależne organizacje, a także Ministerstwo Edukacji i Szkolnictwa Wyższego. Zanim zdecydujemy się zaufać którejś klasyfikacji, dobrze jest sprawdzić, jaka instytucja ją zrobiła. Poza tym dobrze pamiętać o tym, by nie skupiać się na uczelni jako całości, ale też sprawdzić jak prezentuje się dany kierunek, na który chcielibyśmy się wybrać. W tej materii też tworzone są rankingi, ale tu najlepiej zaufać byłym i obecnym studentom, którzy najlepiej znają realia panujące na danym kierunku. Istnieje również alternatywa od uczelni wyższych - są nimi zawodowe szkoły policealne.