Metafory szkół alternatywnych i szkoła zarządzająca wiedzą

Lut-20th-2011

Metafory szkół alternatywnych

Pięknym zobrazowaniem celowości działania szkoły alternatywnej są trzy podstawowe metafory: ogrodu, orkiestry i fabryki. Każda z metafor opiera się na trzech głównych motywach przewodnich. Zatem w metaforze ogrodu wyróżnia się trzy fazy: dojrzewanie, kultywację i rozwój; w metaforze orkiestry: harmonię, wspólnotę i umiejętności indywidualne, natomiast w metaforze szkoły jako fabryki: porządek, konsekwencję i kontrolę jakości. Każda z metafor uwypukla proces zdobywania wiedzy potrzebnej do późniejszej egzystencji dziecka w społeczeństwie. Dziecko musi zatem zdobyć w szkole wiedzę niezbędną do dalszego funkcjonowania w życiu codziennym i na polu zawodowym. Wiedze zdobytą w szkole dziecko ma samo poszerzać. Zatem w szkołach alternatywnych dba się o to, by ukierunkować dziecko we właściwą stronę. Dziecko w takich szkołach uczy się uczyć, a nie podaje się gotową wiedzę w formie reguł i form, które bezwzględnie należy zapamiętać. Szczególna wartość w takich szkołach stanowi zatem dyskurs, a ni monolog nauczyciela.

Szkoły alternatywne możemy zatem inaczej nazwać szkołami zarządzającymi wiedzą, w których nacisk kładzie się przede wszystkim na kreujące metody rozwoju i pobudzenia do działania dziecka. Szkoła ma za zadanie rozbudzić uczniowskie zainteresowania, dać mu możliwość sytuacji dydaktycznej, w której sam będzie musiał odnaleźć właściwą dla siebie drogę. W tym systemie edukacyjnym dominują twórcze metody poszukiwawcze. Dziecku pozwala się na samodzielny wybór zajęcia i metody pracy. W takiej szkole dziecko może zatem indywidualnie się rozwijać, nie jest skazane na ogólne podporządkowanie się do panujących zasad. Szkoła zarządza informacją, która ma rozwinąć wiedzę ucznia i pobudzić go do działania. Jak wiadomo samodzielne podejmowanie decyzji wpływa również wychowawczo na dziecko, rozwija go moralnie. W momencie porażki, dziecko myśli o tym, co samo źle zrobiło i może o błąd winić wyłącznie siebie. Takie dzieci kształcą się w zasadzie same, co może być właściwie jedynym zastrzeżeniem skierowanym do takiego systemu edukacyjnego.

Uczelnie publiczne

Właśnie zdaliśmy maturę. Jeszcze nie mamy wyników, ale pewnie mamy jakieś pomysły, co chcielibyśmy robić później. Najprawdopodobniej studiować. Pierwszym miejsce o jakim myślimy są zapewne uczelnie publiczne. Najlepiej te z renomą, mieszczące się w dużych miastach. Do wyboru jest ich zwykle po kilka, zależnie od profilu działalności, zainteresowań i własnych możliwości. To, jak dobra jest uczelnia państwowa, na której chcielibyśmy podjąć studia najłatwiej sprawdzić w rankingach, które są publikowane co roku. Zresztą nie jest to jeden ranking, a co najmniej kilka, robionych przez same uczelnie, niezależne organizacje, a także Ministerstwo Edukacji i Szkolnictwa Wyższego. Zanim zdecydujemy się zaufać którejś klasyfikacji, dobrze jest sprawdzić, jaka instytucja ją zrobiła. Poza tym dobrze pamiętać o tym, by nie skupiać się na uczelni jako całości, ale też sprawdzić jak prezentuje się dany kierunek, na który chcielibyśmy się wybrać. W tej materii też tworzone są rankingi, ale tu najlepiej zaufać byłym i obecnym studentom, którzy najlepiej znają realia panujące na danym kierunku. Istnieje również alternatywa od uczelni wyższych - są nimi zawodowe szkoły policealne.